sex shop, wibrator, dildo, wibratory dla kobiet
sex blog erotyczny
AKTUALNOŚCI
PORADNIK
PROMOCJE
TESTY AKCESORIÓW
PORNOGRAFIA ALTERNATYWNA
WYWIADY
NASZE QUEERONATY
opinie, seks shop

Pomigdalmy się – recenzja olejków do masażu

Jesień to moja ulubiona pora roku. W cieplejsze, słoneczne dni, lubię chodzić na spacery wzdłuż morza, w chłodniejsze i deszczowe rozłożyć się w pokoju wypełnionym płonącymi świeczkami zapachowymi z dobrą książką albo filmem. Ta pora to też czas, kiedy aura sprawia, że chęć bliskości, tej bardziej niewinnej, przytulania, dotykania swoich dłoni i delikatnych pocałunków jest we mnie bardzo silna. Możecie więc wyobrazić sobie moją radość kiedy dostałyśmy do recenzji sześć olejków do masażu kanadyjskiej firmy Intimate Organics.

Wegańskie olejki do masażu

O PRODUCENCIE SŁÓW KILKA

Intimate Organics jest znane z nietestowanych na zwierzętach, naturalnych i bezpiecznych kosmetyków erotycznych. Ich produkty są odpowiednie dla wegan, produkują oni także lubrykanty z hydroksycelulozą, która zastępuje podrażniającą glicerynę. Kosmetyki erotyczne tej firmy są bogate w składniki organiczne (potwierdzone certyfikatem USDA).

Intimate Organics

DLA KAŻDEGO COŚ DOBREGO

W skład oryginalnego zestawu wchodzi sześć olejków na bazie oleju ze słodkich migdałów o różnych zapachach i jeden bezzapachowy, którego nie miałyśmy okazji spróbować, czego akurat nie żałuję. Jakoś bezwonny produkt do aromaterapii brzmi dla mnie mało interesująco. Zajmijmy się więc resztą linii. Olejki zapakowano w plastikowe buteleczki, zawierające po 120 mililitrów każda i zamknięto wygodną w obsłudze (nawet śliskimi palcami) zatyczką ułatwiającą dozowanie.

Test olejków do masażu

Olejek do masażu AWAKE – pobudzający, o zapachu czerwonego grejpfruta i dzikiego pieprzu jest moimi faworytem, jeśli chodzi o nawilżenie skóry po kąpieli. Rzeczywiście dodaje energii rozleniwionemu ciału.

Olejek do masażu SENSUAL – zmysłowy, pachnący ziarnem kakaowca i jagodami goji. Bardzo czekoladowy, pachnie jak pyszne ciasto o politycznie niepoprawnej nazwie. Cudowny i do masażu i do kąpieli (wystarczy dodać kilka kropel do wody) – ulubiony zapach mojej dziewczyny. Jej zdaniem najlepiej nadaje się do sypialni. Rozbudza zmysły i seksualny apetyt oraz tworzy niesamowicie przytulną atmosferę.

Olejek do masażu ENERGIZE – energetyzujący ze świeżą pomarańczą i dzikim imbirem, pachniał mi znajomo, gdyż wcześniej uzależniona byłam od płynu do kąpieli Original Source o tym samym zapachu (tam pomarańcza była intensywniejsza, trochę przytłaczająca, tu jest delikatniejsza). Uzależnienie minęło, dlatego wolę Awake, ale po Energize też sięgam z przyjemnością.

Olejek do masażu RELAX – relaksujący, o zapachu trawy cytrynowej i kokosu, jest znacznie mniej cytrusowy od pozostałych, ale także pachnie bardzo przyjemnie. Dodaje świeżości i sprawia że można się poczuć naprawdę rześko.

Olejek do masażu BLOOM – rozkwitający o zapachu piwonii, który na początku maskuje się zapachem oliwki dla dzieci, by w zetknięciu z ciepłem pokazać piękno swojego zapachowego bukietu. Doskonały dla osób lubiących lekkie kwiatowe zapachy.

Olejek do masażu CHAI – waniliowy, który z początku wydawał nam się bardzo delikatny, po roztarciu na skórze zaskoczył nas wspaniałym aromatem ciasta waniliowego z wyraźnie wyczuwalnym korzennym aromatem. Wywołuje w nas odczucia podobne do Sensual.

KROPLA DLA ROZKOSZY

To co nas najbardziej zaskoczyło, to nie piękno zapachów – na to byłyśmy przygotowane – ale wydajność olejków. Dwa masaże, kąpiel i kilkakrotne smarowanie tatuażów, żeby nadać kolorom intensywność, a poziom w buteleczce spadł jedynie do wysokości górnej krawędzi etykietki! Wystarczy naprawdę kilka kropli, by cieszyć się tymi kosmetykami. Po zakończonym masażu skóra nie jest nadmiernie natłuszczona, a za to miękka, gładka i lekko połyskująca. W dodatku bardzo długo cudownie pachnąca. Moja partnerka niechcący wytarła ręce o kota, którego czuć czekoladą już trzeci dzień (żadnemu z kotów to nie przeszkadza).

ZAUFAJ NATURZE

Mimo moich problemów z cerą olejki Intimate Organics nie spowodowały nasilenia dolegliwości, tak jak inny tego typu produkt. Pomagają się odprężyć, zrelaksować i zapomnieć o całym świecie. Zwłaszcza jeśli używa ich dobry masażysta.

Kosmetyki wegańskie

Olejki są przeznaczone do masażu intymnego, nie powinny powodować podrażnień, o ile nie mamy alergii na któryś ze składników. Część edukatorów seksualnych odradza stosowanie produktów na bazie tłuszczu do nawilżania kobiecych genitaliów, ale dotyczy to raczej wazeliny i innych pochodnych ropy. Natomiast olej ze słodkich migdałów, który stanowi bazę tej linii Intimate Organics jest od wielu lat polecany i używany przez Betty Dodson – osobę, która wie bardzo wiele o tym jak zadowolić kobiece genitalia. Ceni go ona przede wszystkim za wpływ, jaki on ma na skórę oraz za to, że w przeciwieństwie do lubrykantów na bazie wody, nie wysycha tworząc gumiastą, lepką warstwę i nie trzeba go zmywać, tak jak jest to z lubrykantami silikonowymi. Oczywiście posiadacze penisów mogą używać olejków na swoich skarbach bez przeszkód. Jedyne o czym należy pamiętać, to to, że nie wolno mieszać olejków i prezerwatyw lateksowych. Nawet niewielka ilość olejku może nadwątlić materiał i doprowadzić do pęknięcia – nie warto ryzykować. Na szczęście są dostępne prezerwatywy bezlateksowe takie jak Pasante Sensiva z poliuretanu. Ich olejek nie uszkodzi.

Bez przeszkód możemy stosować olejki z silikonowymi zabawkami erotycznymi (oczywiście szklanymi i stalowymi też). Należy je trzymać z daleka jedynie od miękkich materiałów nie będących silikonem zwłaszcza takich typu „Cyberskóra”.

Poza masażem klasycznym i intymnym, a najlepiej połączeniem jednego z drugim, olejki można używać po kąpieli do poprawienia kondycji skóry, do kąpieli, do kominków zapachowych i świeczek. Przy czym nie ważne jak słodko będą pachniały, olejki Intimate Organics nie nadają się do spożycia.

Na tym kończę ten tekst, gdyż dopadła nas kolejna rzecz, która nieodłącznie kojarzy mi się z jesienią – przeziębienie. Swoją drogą olejki sprawdzają się też przy smarowaniu podrażnionej po kichaniu skóry...

WILD ORCHID

projekt: anita wasik | realizacja: sgiti | queer sex shop Kinky Winky | © Wszelkie prawa zastrzeżone