sex shop, wibrator, dildo, wibratory dla kobiet
sex blog erotyczny
AKTUALNOŚCI
PORADNIK
PROMOCJE
TESTY AKCESORIÓW
PORNOGRAFIA ALTERNATYWNA
WYWIADY
NASZE QUEERONATY
opinie, seks shop

Kubeczki menstruacyjne dla opornych

Pogadanka o podpaskach i tamponach jest jedną z niewielu, jakie pamiętam z gimnazjalnego wychowania do życia w rodzinie. Może dlatego, że słyszałam ją chyba z pięć razy. Nauczycielka – jeśli można tak nazwać osobę, która nie przekazała nam ni joty zgodnej z prawdą wiedzy – wałkowała temat, każąc nam stosować podpaski a nie „te stożki” na prawie każdej lekcji. W liceum na WDŻ się już nie zapisałam. Ciężko było się zmusić do wstawania rano w sobotę i tułania się komunikacją miejską, by słuchać o „problemach dojrzewania”, gdy można było zostać w domowych pieleszach i z ukrytej w rękawie ciepłego swetra komórki delektować się Ethical Slut 1. Ciężko mi sobie jednak wyobrazić, by w moim liceum, nieważne jak postępowe było, ktoś mówił o tym, że istnieją inne opcje niż tampony i jednorazowe podpaski.

kubeczek menstruacyjny, tampon

KUBECZEK MENSTRUACYJNY – CO TO TAKIEGO?

Kubeczek menstruacyjny to silikonowe (bądź gumowe) naczynko, które umieszcza się w pochwie w celu zbierania krwi. Co kilka, a nawet kilkanaście (!) godzin wyjmuje się je, opróżnia, płucze i wkłada z powrotem. Między cyklami kubek można zdezynfekować poprzez wygotowanie.

Istnieje kilkadziesiąt marek kubków. Różnią się materiałem (większość wykonana jest z medycznego silikonu, ale zdarzają się także TPR-owe i lateksowe), kształtem, wielkością, twardością, pojemnością (od kilkunastu do kilkudziesięciu mililitrów) i oczywiście kolorem.

Pierwsze reakcje na kubek to: „fuj!”, „po co?!”, „a jak to się mieści?”, „czy to jest bezpieczne?”, „dlaczego tyle kosztuje?”, „który wybrać?”. Rozprawmy się ze wszystkimi!

FUJ?

Co ile miesięcy zmieniasz szczoteczkę do zębów? Przecież używasz jej minimum dwa razy dziennie. Codziennie. W buzi mieszka dużo więcej różnych bakterii niż w pochwie, a kubek nie tylko łatwiej wyczyścić, ale także w przeciwieństwie do delikatnych włókien szczoteczki do zębów, dezynfekującego wrzątku się nie boi.

Krew w kubku ma ograniczony dostęp do tlenu i dzięki temu nie pachnie brzydko. Ani trochę! Nawet, jeśli będziemy go zmieniać co 12 godzin – maksymalny czas, na jaki pozwalają producenci. Zawartość spuszczamy w toalecie czy umywalce, kubek płuczemy i gotowe! Ani trochę nie fuj.

kubeczek menstruacyjny, krew miesiączkowa

PO CO MI KUBECZEK MENSTRUACYJNY?!

Bo to naprawdę dobry pomysł. Kubki są higieniczne, przyjazne środowisku i naszemu ciału, starczają na lata, w większości wypadków mieszczą więcej krwi niż tampon czy podpaska. O pierwszym aspekcie już było, więc idźmy dalej. Kubki są tak wykonane by jeden starczał nam na pięć lat! Silikon tej klasy jest tak trwały, że w trakcie poprawnego użytkowania nie ulega zniszczeniu. O ile nie dopadną naszego kubka czworonożni milusińscy, ani nie spalimy go zapominając o nim podczas gotowania (ja bronię się przed tym dezynfekując w mikrofali) będzie służył nam długo.

JAK TO SIĘ MIEŚCI?

Bez problemu. Po pierwsze na zdjęciach widać kubek w stanie rozwiniętym. Takiego rzeczywiście trudno byłoby włożyć do pochwy. Chyba, że ogonkiem w górę. Nikt oczywiście nie proponuje takiego rozwiązania. Kubek należy po prostu zwinąć. Na opakowaniach i stronach producentów są ilustracje i filmy pokazujące zwijanie w C (składamy kubek tak, by jego brzeg tworzył spłaszczoną podwójną literę C). Do mnie jednak ten sposób nigdy nie przemawiał – preferuję punch down fold - wgniatamy fragment brzegu do środka i ściskamy boki.

Tak jak przy używaniu tamponów dobrze jest kucnąć, albo postawić jedną nogę wyżej. Zmiętolony kubek wsuwamy do pochwy, celując w górę i w tył, aż cały brzeg znajdzie się wewnątrz i puszczamy. Bez nacisku naszych palców kubek powinien rozwinąć się i napełnić powietrzem zassanym przez dziurki. Często jednak materiał jest zbyt miękki by sobie z tym poradzić – wtedy najlepiej palcem zrobić szparę, przez którą powietrze dostanie się do dziurek. Kiedy kubek jest w pełni otwarty – denko ma regularny, okrągły kształt (dla pewności możemy zakręcić kubkiem chwytając za denko) wsuwamy kubek wyżej. Jak wysoko? Tak, żeby było wygodnie. Najlepiej zrobić na koniec kilka skurczów mięśni kegla. Jeśli kielich kubka znajduje się na swoim miejscu, a ogonek wystaje, znaczy, że trzeba go skrócić. Wystarczą małe nożyczki, trzeba jednak uważać, by nie rozciąć denka.

Poprawnie włożonego kubka nie czuć. Wyjmowanie jest ciut trudniejsze, ale też da się opanować. Zwykle polecaną metodą jest delikatne wyciągnięcie kubka za ogon na tyle, by można było ścisnąć denko (pamiętamy żeby ciągnąć lekko do przodu), co zmniejszy ciśnienie i pozwoli wyjąć resztę kubka. Jeśli obawiamy się, że kielich jest zbyt mocno zapełniony, zamiast ściskania denka możemy palcem drugiej ręki zapewnić dostęp powietrza do jednej z dziurek i tak zmniejszyć ssanie. Nie polecam wyciągania kubka bez zmniejszenia ciśnienia – raz, że najprawdopodobniej nie uda nam się uniknąć bałaganu, dwa, że będzie bolało. Mocno.

kubeczek menstruacyjny

CZY UŻYWANIE KUBECZKA MENSTRUACYJNEGO JEST BEZPIECZNE?

Tak. Większość kubków wykonana jest z silikonu medycznego, który jest łatwy w czyszczeniu, nie ułatwia rozwoju bakteriom i nie uczula prawie nikogo (alergie na silikon są bardzo, bardzo rzadkie). Kubki były badane kilkakrotnie i zawsze wychodziły obronną ręką.

W przeciwieństwie do tamponów i podpasek kubki pozawalają na mniejszy kontakt krwi ze śluzówką, co może pomagać w zachowaniu odpowiedniego pH w pochwie i ograniczać infekcje bakteryjne.

W dodatku, gdy już dobrze opanujemy technikę umieszczania i wyjmowania, kubki są o wiele mniej podrażniające od tamponów. Silikon jest gładki i nie trze o ścianki pochwy, nie wysusza śluzówki – dlatego kubków można używać bez bólu kiedy dopiero spodziewamy się okresu. Nie musimy też czekać aż produkt się zapełni, tak jak w przypadku tamponów.

Niestety nadal istnieje ryzyko wstrząsu toksycznego, dlatego należy pamiętać, by przed zmianą zawsze dokładnie myć ręce, uważać, by nie zaciąć się paznokciem w czasie umieszczania i wyjmowania kubka i nie czekać dłużej niż wskazane 12 godzin między zmianami.

kubeczek menstruacyjny, higiena

CZEMU KUBECZEK TYLE KOSZTUJE?

Koszt pojedynczego kubka to zwykle około stu złotych (pomijam tu kubki z Chin, jako że nikt nie ma możliwości stwierdzenia, czy są bezpieczne! Nie wiadomo, czy rzeczywiście są z silikonu, a jak nawet są, to z jakiego – budowlanego? Czym są barwione? Kto odpowiada za ich bezpieczeństwo?). Producenci tyle sobie liczą, gdyż jest to póki co produkt niszowy, a zaprojektowanie i wdrożenie do produkcji naprawdę słono kosztuje. Prototypy, grupa testująca, maszyny do odlewania silikonu, kontrola jakości... Nawet sam materiał, którego jest raptem kilka gram, nie jest tani.

Jeśli jednak porównamy ile wydamy w ciągu kilku lat na przyzwoitej jakości podpaski czy tampony (nie zapominając o tych razach, gdy zapomnimy uzupełnić zapasy i trzeba będzie zasuwać do nocnego albo na stację benzynową), to szybko okaże się, co się bardziej opłaca. Kubeczek wystarcza na 5 lat. W tym czasie można zużyć ponad 1200 tamponów. Przy czym nie zapominajmy, że liczą się nie tylko pieniądze, ale także nasz komfort i ekologia.

kubeczek menstruacyjny, ekologia

KTÓRY KUBECZEK WYBRAĆ?

Kubków rzeczywiście jest od groma, choć w Polsce dostępna jest tylko część. Większość producentów udostępnia 2 rozmiary, doradzając większy dla kobiet po 25. bądź 30. roku życia i tych, które mają za sobą poród. Osobiście doradzam kobietom, które korzystają z jednorazówek typu „maxi”, aby nie przejmowały się zbytnio tymi wskazówkami i o ile nie sądzą, że te dodatkowe kilka milimetrów spowoduje dyskomfort, by od razu wybrały większy.

Kubki naprawdę poprawiły mój komfort podczas okresu. Jestem zapominalska i leniwa, a one mnie w tym wspierają. Nie muszę pamiętać by uzupełnić jednorazówki – jak poczuję znajome skurcze, to wlewam wodę do miseczki z kubkiem, wsypuję szczyptę kwasku, żeby kamień się nie osadzał, wstawiam na piętnaście minut do mikrofali, płuczę zimną i gotowe. Przez pierwsze dwa-trzy dni muszę trochę uważać, bo jestem z tych co potrafią krwawić mocno, resztę czasu zmieniam raz rano, raz wieczorem. Mogę spać tak jak lubię – nago. Mogę pływać, jeździć na rowerze, walczyć ze skurczami za pomocą Miss Bi na łechtaczce... i nie muszę przy tym jednocześnie przekonywać mojej waginy, że tampony nie są wykonane z papieru ściernego.

Jeśli zaciekawił Was ten artykuł, to zapraszam do recenzji kubka Mooncup, która to właśnie skłoniła mnie do przybliżenia tematu kubeczków menstruacyjnych.

WILD ORCHID

***

1. Cudowna książka o etycznej niemonogamii kilka lat temu ukazała się w Polsce jako Puszczalscy z zasadami. Polecam wszystkim, także monogamistom, gdyż zawarte w niej porady dotyczące budowania zdrowych związków są bezcenne i naprawdę uniwersalne

projekt: anita wasik | realizacja: sgiti | queer sex shop Kinky Winky | © Wszelkie prawa zastrzeżone