sex shop, wibrator, dildo, wibratory dla kobiet
sex blog erotyczny
AKTUALNOŚCI
PORADNIK
PROMOCJE
TESTY AKCESORIÓW
PORNOGRAFIA ALTERNATYWNA
WYWIADY
NASZE QUEERONATY
opinie, seks shop

Dildo Laid D1 – seksualium wysokiej klasy

Dildo D1 firmy Laid jest drugim dildem do stymulacji punktu G, jakie zdarzyło mi się testować w ostatnim czasie. Ciężko mi będzie nie porównywać go do Lelo Elli, ale z drugiej strony może takie porównanie ułatwi wybór, bowiem w pojedynku o to, które z nich jest „lepsze” nie ma jednoznacznego zwycięzcy.

D1 dostępne jest w trzech wersjach kolorystycznych. Oprócz niemal obowiązkowego dla gadżetów erotycznych różu jest jeszcze intensywny błękit i coś, co producent określił jako czarną porzeczkę.

dildo, laid

NOWOCZESNOŚĆ I PROSTOTA

Dildo od samego początku robi wrażenie. Zabawka zapakowana jest w kojarzące się ze skandynawską estetyką pudełko z piankową wkładką. Nie ma tu wulgarności, nie ma też pruderii. Od razu wiemy, że w środku znajduje się wysokiej klasy seksualium. Jako dodatek dołączono próbkę lubrykantu, nie w standardowej saszetce, która wymusza jednorazowe użycie, ale w malutkiej tubce, którą można bez problemu zakręcić i zostawić do następnego razu. By uniknąć podróbek Laid załączył także certyfikat autentyczności.

Dildo wykonane w całości z bezpiecznego, higienicznego, twardego medycznego silikonu o matowej fakturze. Ten typ materiału ugina się dopiero pod dosyć silnym naciskiem, a wykończenie sprawia, że do zabawki nie przyczepiają się kłaczki. Utrzymanie silikonu w czystości jest proste – brak szczelin, w których mogłyby rozwijać się bakterie sprawia, że wystarczy zwykłe mycie. Jeśli będziemy potrzebowali D1 zdezynfekować to dzięki wytrzymałości tworzywa zrobimy to bez problemów.

dildo, laid

TAJEMNICA D1

Po wyjęciu zabawki z pudełka uwagę przykuwa jej kształt. Z pobieżnego spojrzenia na zdjęcia mogłoby się wydawać, że mamy do czynienia ze zwykłym zakrzywionym dildem o dwóch końcach. Nic bardziej mylnego. Po pierwsze tylko jeden koniec został przygotowany do penetracji, a po drugie… D1 nie jest wcale zwykłe.

Niezwykłość D1 tkwi w jego przystosowaniu do tego, że każda kobieta jest inna. Gdy przyjrzeć się grubszemu końcu zabawki, który służy właśnie do penetracji, widać że jest on niesymetryczny. Właśnie ta asymetria sprawia, że przekręcając zabawkę można znaleźć krzywiznę najlepiej pasującą do naszej anatomii (albo stwierdzić tak jak ja, że samo przekręcanie jest tym, co odpowiada nam najbardziej).

dildo, laid

D1 pomyślane jest tak, by mogły go używać kobiety, które nie mają pewności co do lokalizacji własnego punktu G. Wystarczy wsunąć zabawkę do uprzednio przygotowanej waginy, aż przestaniemy odczuwać opór mięśni. Szeroka główka powinna wtedy znaleźć się w całości za kością łonową. Potem wystarczy chwycić za rączkę i ustawić dildo pod takim kątem, jaki jest dla nas najprzyjemniejszy i poruszać nią w tył (aż do ponownego poczucia oporu) i w przód.

dildo, laid

D1 KONTRA LELO ELLA

Wracając do porównań z Lelo Ellą. Dildo D1 ma dużo łagodniejszą krzywą, dając jednocześnie znacznie większe uczucie wypełnienia (ze względu na swoje rozmiary). Dzięki temu jest łatwiejsze do używania z partnerką. Nie obawiam się, że jednym niezręcznym ruchem nadgarstka sprawię jej ból. Z drugiej jednak strony większy rozmiar oznacza, że kobiety, które za idealną średnicę uważają dwa-trzy palce będą miały z wprowadzeniem D1 trudności, podobne mogą pojawić się przy wyjmowaniu, szczególnie jeśli mięśnie zacisną się na przewężeniu znajdującym się pomiędzy dwoma końcami.

W przeciwieństwie do Elli D1 nie ma problemów z długością rączki. W zasadzie, gdyby była trochę dłuższa, a jej zakończenie mniej spiczaste, mogłybyśmy używać D1 jako podwójnego dilda.

Ciężko jest mi wybrać, którą zabawkę lubię bardziej, a gdy już się zdecyduję, to decyzja ta nie jest nigdy finalna i zwykle zmienia się przy najbliższej okazji.

dildo, laid

I CO Z TEGO WYNIKA?

Podsumowując. D1 wykonane jest z bezpiecznego i trwałego materiału, ma interesujący kształt i łatwo się go używa. Czego chcieć więcej? No może spróbowania alternatywnej wersji tej zabawki. D1 ma bowiem klona wykonanego z norweskiego kamienia księżycowego. Nieskończona gładkość zamiast matowego silikonu, całkowita twardość i nieuginanie się nawet pod silnym naciskiem, ciężar ułatwiający manewrowanie… ech można się rozmarzyć.

Z drugiej jednak strony trochę elastyczności chroni delikatną szyjkę macicy przed moim entuzjazmem, matowość silikonu daje przyjemne tarcie a mniejszy ciężar nie męczy tak ręki.

Nieważne: kamień czy silikon. I tak polecam!

WILD ORCHID

P.S.

Jeżeli chcesz nabyć dildo Laid D1 to gorąco zapraszamy na zakupy. Pamiętaj, że zapisaniu się do naszego newslettera (można to zrobić podczas finalizowania zakupów) otrzymasz 5% zniżkę!

projekt: anita wasik | realizacja: sgiti | queer sex shop Kinky Winky | © Wszelkie prawa zastrzeżone