sex shop, wibrator, dildo, wibratory dla kobiet
sex blog erotyczny
AKTUALNOŚCI
PORADNIK
PROMOCJE
TESTY AKCESORIÓW
PORNOGRAFIA ALTERNATYWNA
WYWIADY
NASZE QUEERONATY
opinie, seks shop

Wibrator na wakacjach, czyli czego nam nie powiedzą w biurze podróży?

Proszę, zdjąć pasek, wyjąć urządzenia elektroniczne, płyny i... gadżety erotyczne?

Dla wielu z nas używanie gadżetów to integralna część życia erotycznego. Ponadto urlopy, a także bliższe i dalsze podróże, sprzyjają romantycznym uniesieniom czy seksualnym eksploracjom, bo wiążą się ze zmianą okoliczności i miejsca igraszek. Najwięcej emocji podczas letnich wojaży budzi jednak przewożenie zabawek dla dorosłych samolotem, ponieważ od kilku lat lista artykułów niedozwolonych na pokładzie sukcesywnie się powiększa, a sekcja najczęściej zadawanych pytań na stronach linii lotniczych milczy na temat przewożenia tego typu przedmiotów. Niektórzy rezygnują z zabierania na wakacje wibrujących przyjaciół, aby uniknąć niezręcznych sytuacji podczas kontroli bezpieczeństwa. A niesłusznie!

wibrator na wakacjach

BAGAŻ REJESTROWANY CZY PODRĘCZNY? BEZ RÓŻNICY!

Obecnie bardzo często podróżujemy wyłącznie z bagażem podręcznym, który obwarowany jest wieloma restrykcjami dotyczącymi wymiarów, a także tego, co możemy wnieść na pokład samolotu. Jedno jest pewne – gadżetów erotycznych, nawet tych z silnikiem, nie musimy wrzucać osobno do skrzynek, aby mogły zostać zeskanowane. Pamiętajmy jednak, że akcesoria większe i o niecodziennym kształcie mogą przykuć uwagę ochrony, dlatego radzimy nie zabierać gadżetów, które przypominają broń, w tym metalowych kajdanek (mogą je przewozić wyłącznie pracownicy ochrony i policjanci). Co ciekawe, przewożenie palcatów i batów krótkich jest dozwolone, ponieważ klasyfikowane są one jako... sprzęt sportowy.

Zabierając zabawki na wakacje, najlepiej umieścić je w plastikowej przezroczystej torebce z zatrzaskiem, co – w przypadku kontroli – pozwoli uniknąć dotykania ich przez inne osoby (pracownicy lotniska będą wdzięczni!). Jeżeli gadżety podróżują w bagażu rejestrowanym, możemy pokusić się nawet o napisanie na torebce „gadżety erotyczne z plastiku/silikonu/drewna”, na wypadek, gdyby bagaż zawierający nie taki znów niecodzienny ładunek, miał zostać przeszukany.

Wibratory czy pulsatory zasilane ładowarką, ładuj przed lotem. Jeżeli, co zdarza się bardzo rzadko, zostaną one uznane za podejrzany ładunek, służby ochrony mogą zażądać włączenia zabawki. Dla pewności miej też przy sobie kabel zasilający, aby móc w razie potrzeby doładować gadżet przed podróżą powrotną. Dlaczego? Na podstawie regulacji z 2014 roku, każdy sprzęt elektroniczny, który nie zostanie włączony na żądanie, nie zostanie dopuszczony do wniesienia na pokład. Szkoda byłoby, aby nasze ulubione akcesoria dokonały żywota w lotniskowym kuble... Z zabawek na baterie wyjmij akumulatorki. W bagażu podręcznym można przewozić baterie alkaliczne, ale sprzęt o niecodziennym kształcie i z bateriami w środku może wzbudzić podejrzenia pracowników lotniska i skończyć się dodatkowym przeszukaniem walizki, warto więc spakować baterie osobno.

Jeżeli ochrona zechce przeszukać torby, a sprzętem, który wzbudził zainteresowanie, okaże się wibrator, musimy powiedzieć otwarcie: „To jest mój wibrator”, „To jest moje dildo”. Na potrzeby zagranicznych wojaży zapamiętajmy też frazę „It's a sex toy”. Dla własnego komfortu, gdy wiemy, co przewozimy, możemy zawsze poprosić o przeszukanie w ustronnym miejscu i przez osobę tej samej płci!

Pracownicy służb ochrony lotniska nie mają prawa komentować czy zawstydzać nas z powodu przewożonych akcesoriów. Nie zapominajmy jednak, że nie jesteśmy w stanie ich zaszokować, bo niejedno w życiu widzieli, a setki tysięcy osób przed nami przewoziły podobne akcesoria. Pamiętajmy też, że w mało prawdopodobnym przypadku prób poniżenia nas przez pracownika, możemy złożyć na tę osobę oficjalną skargę! Podkreślamy jednak: prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji jest bardzo, bardzo nikłe.

Najważniejsze: nie przemycaj!

Wiemy, że treningi Kegla są bardzo przyjemne i konieczne, podobnie jak dyskretny masaż prostaty, ale nigdy nie wnośmy na pokład gadżetów... w ciele. Zabawki z metalowymi obciążnikami lub motorkami, mogą aktywować bramkę bezpieczeństwa i sprowokować dokładniejsze przeszukanie. Aplikowanie kulek gejszy czy plugów zostawmy do momentu znalezienia się w strefie wolnocłowej.

wibrator na wakacjach

LUBRYKANTY I CLEANERY – NIEZBĘDNE MINIMUM!

Podróżując tylko z bagażem podręcznym, na etapie pakowania musimy zadecydować, który lubrykant i sprej czyszczący zabierzemy ze sobą, zwłaszcza, że nie mogą mieć one większej pojemności niż 100 ml, a łączna ilość płynów, które przewozimy, nie może być większa niż 1000 ml. Oprócz kosmetyków erotycznych, muszą przecież zmieścić się te codziennego użytku! Dlatego planujmy mądrze.

Do akcesoriów każdego typu, a także do nawilżenia miejsc intymnych w razie potrzeby (zmiana klimatu u wielu kobiet wiąże się m.in. z odczuwalną suchością pochwy) najlepszy będzie lubrykant na bazie wody. Podczas wakacji możemy też zaszaleć i zdecydować się na żel smakowy o aromacie letnich owoców – tym samym wspomnienia letnich igraszek będą miały swój wyjątkowy smak, który przypomni nam o miło spędzonych chwilach.

Nie zapominajmy też o higienie gadżetów, która – zwłaszcza, gdy nie będziemy spać wyłącznie w hotelach, a dostęp do bieżącej wody może okazać się utrudniony – jest bardzo ważna. W każdym bagażu zmieści się poręczny cleaner Pico Bong, zaś sprej od Fun Factory o właściwościach myjących i przeciwgrzybiczych, sprawdzi się również jako płyn do delikatnej higieny intymnej.

GADŻETY BEZPIECZNE

Zabawki, które nie wzbudzają podejrzeń i nie przyciągają uwagi celników to mini wibratory (na przykład Mia od Lelo wygląda jak pendrive USB!), masażery typu Wand, masturbatory, taśmy do bondage, piórka do łaskotania, olejki do masażu czy lubrykanty o dozwolonej pojemności, świece do masażu (nie trzeba przewozić ich w torebce z płynami), pierścienie na penisa, a także akcesoria: prezerwatywy, maski oralne, kubeczki menstruacyjne czy lejki do siusiania.

Wyjeżdżając, sprawdzajmy też rodzaj gniazdek, aby móc w razie czego zaopatrzyć się w odpowiedni adapter. Dla pewności możemy też wziąć jedynie zabawki zasilane przez kabel USB, które naładujemy wszędzie tam, gdzie będzie dostęp do komputera.

CIEKAWOSTKI PODRÓŻNICZE

W Indiach, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a także w niektórych krajach afrykańskich pornografia i gadżety erotyczne są nielegalne. Nie liczmy więc na erotyczne pamiątki z podróży, ale również unikajmy przewożenia zabawek jednoznacznie sugerujących, do czego są przeznaczone, na przykład wibratorów czy dild. Prezerwatywy, olejki do masażu, żele nawilżające czy kubeczki menstruacyjne są dozwolone.

W Indiach za próbę sprzedaży gadżetu erotycznego grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat, zaś w Zjednoczonych Emiratach Arabskich można zostać zaaresztowanym za całowanie się w miejscu publicznym. Szanujmy więc lokalne prawo i, dla własnego bezpieczeństwa, nie naginajmy przepisów. Przed podróżą sprawdzajmy, co nam wolno, a czego nie.

wibrator na wakacjach

A NA ZAKOŃCZENIE

Zawsze pakujmy swoje bagaże samodzielnie. Wyjeżdżając na przykład w podróż poślubną, nie pozwólmy druhnom czy drużbom na pakowanie naszych walizek, gdyż przyjaciele mogą pokusić się o spakowanie przedmiotów, o których nie będziemy mieć pojęcia. Podobnie nie próbujmy zaskoczyć ukochanej osoby zabawką dyskretnie wrzuconą do jej plecaka. W momencie konfrontacji ze służbami ochrony trudno będzie zachować zimną krew w przypadku nieznanych nam przedmiotów.

Umieszczając zabawki w bagażu, upewnijmy się, że otoczone są na przykład ubraniami, a nie rzucone luzem. Gadżet bez blokady klawiszy (blokadę taką mają m.in. akcesoria Lelo i Fun Factory) może włączyć się w najmniej spodziewanym momencie, a wibrująca walizka na pokładzie przyciąga uwagę jak mało co.

Jeżeli więc czekają nas bardzo rozerotyzowane wakacje, nie zapominajmy, że dużo więcej rzeczy możemy przewieźć autem lub pociągiem. Podróże z gadżetami to możliwość urozmaicenia naszego życia erotycznego i oderwania się od rutyny. Poza tym zabawki to idealne pamiątki z podróży!

proseksualna
projekt: anita wasik | realizacja: sgiti | queer sex shop Kinky Winky | © Wszelkie prawa zastrzeżone